NIE FiM Trybuna Przegląd
Strona główna Religie Polityka Zaloguj się !
|
POLITYKA
|
RELIGIE
|
GOSPODARKA
|
KULTURA
|
SZUKAJ
|
PLIKI
|
WWW
|
POCKET_PC
|
WAP
|
|
|
Zostań naszym TW


Ty wiesz - reszta nie
Możemy to zmienić...

Wybierz...
· Strona główna
· 66 sekund
· Pytania i odpowiedzi
· Archiwum
· Artykuły
· CafeNews
· Dodaj link!
· Forum
· Fotogaleria
· Lista użytkowników
· Nasze Sondy
· PDA / Pocket PC
· Plikownia
· Poleć nas !
· Publikuj artykuł !
· Statystyki
· Strony WWW
· Szukaj
· Twoje konto
· Wybierz tematykę

Zawsze z Tobą...

Rutkowski rulez!

Lista ateistów
i agnostyków

Top strony www
· 1: Wesoły heretyk
· 2: KLIN
· 3: Satyra i Humor - Sadurski.com
· 4: Racja Polskiej Lewicy
· 5: Lewica.pl - lewicowy portal informacyjny
· 6: Racjonalista
· 7: Polskie Stowarzyszenie Wolnomyślicieli
· 8: Kwartalnik kulturalno-polityczny
· 9: SwidnickiPortal
· 10: SZCZUDLARZE TEATRY ULICZNE

Top pliki
· 1: 'Gramy hejnał' - kino niezależne
· 2: Gramy hejnał - wersja DivX - mirror
· 3: Trailer filmu
· 4: Pudelsi 'Wolne słowo'
· 5: Butelka - Radio dla Polaków (teledysk)
· 6: Zbrodnie w imieniu Chrystusa - Robert Haasler
· 7: Największe kłamstwa i mistyfikacje w dziejach kościoła - Lesław Żukowski
· 8: Wesoły kraj
· 9: Życie seksualne papieży - Nigel Cawthorne
· 10: Krzywe zwierciadło - cz.2 programu

W pigułce...

Alternautów:

9087

Artykułów:

2131

Działów:

12

Komentarzy do artykułów:

5537

Witryn WWW:

65

Kategorii linków:

3

Artykułów oczekujących na publikację:

10

..::: Reklama ::...

Losowo wybrany dział

Polityka
[ Polityka ]

·Jarosław idzie!
·Służby specjalne
·Szczęście w nieszczęściu
·Izrael blokuje doniesienia o mordach pozasądowych.
·10 Dowodów na to, że Wschodnia Jerozolima nie należy do izraelskich Żydów.
·FED – niewidzialny rząd władzy monetarnej
·Wojny Pchają USA Do Ruiny
·Izrael: Czas Na Bojkot i Sankcje
·Lewica na rekolekcje
·Szmajdziński powinien wygrać
·Jeden - Zero dla bin Ladena
· Mała orkiestra moherowej histerii

  

Trochę lepsza śmierć

Artykuł wysłany przez: Przegląd dnia 31-12-2008 o godz. 11:11:52
Dział: Artykuły pozostałe

"Przegląd" nr 51/2008

Czy testament życia znajdzie poparcie sejmowej większości

Być może już w tym tygodniu do Sejmu trafi projekt ustawy bioetycznej, przygotowany przez zespół działający przy Kancelarii Premiera pod kierownictwem wiceszefa Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Jarosława Gowina, składający się z medyków, etyków, biologów, prawników i księży. Zakłada on m.in. wprowadzenie tzw. testamentu życia, który ma zagwarantować każdemu obywatelowi możliwość dobrowolnego odstąpienia od uporczywego leczenia w sytuacji, gdy nie ma ono już sensu z punktu widzenia możliwości przeżycia lub uśmierzenia cierpienia.

Byłby to ogromny krok w polskim prawodawstwie, choć wątpliwości nie brakuje, zarówno wśród zwolenników oraz samej strony rządowej, jak i przeciwników, czyli głównie prawicy i Kościoła. Poparcia dla testamentu życia nie wyklucza parlamentarna lewica.
Przeciwnicy twierdzą, że jest to wstęp do pejoratywnie przez nich rozumianej eutanazji, i mówią o negatywnych skutkach moralnych tego rozwiązania, zwolennicy zaś podkreślają, że nieuleczalnie chorzy, których dalsza, podtrzymywana przez medycynę egzystencja wiązałaby się wyłącznie z upokorzeniem, będą mogli sami decydować o swoim losie, a ich niezbywalne prawo do wyboru momentu zakończenia własnego życia byłoby zagwarantowane. Nazywają wręcz testament życia

łagodną eutanazją,

w pozytywnym sensie. Mimo że Gowin jak ognia unika słowa eutanazja, już sam projekt testamentu życia jest kamieniem milowym w naszej skostniałej debacie na temat kwestii bioetycznych. Przede wszystkim zaś, co podkreślają zwolennicy tego pomysłu, przybliża nas do europejskich standardów rozumienia praw człowieka. Prawicowi przeciwnicy testamentu życia nie mogą wyjść ze zdumienia, że Gowin, polityk kojarzony z katolicką frakcją w PO, pokusił się o taki ruch. Sam zainteresowany twierdzi, że ten projekt nie jest sprzeczny z zasadami wiary, na dowód czego przytacza postawę papieża Jana Pawła II, który poprosił lekarzy o odstąpienie od dalszego leczenia, gdy stało się jasne, że będzie to tylko przedłużanie agonii. Papież w swojej encyklice „Evangelium vitae” napisał zresztą, że „gdy śmierć jest bliska i nieuchronna, można w zgodzie z sumieniem zrezygnować z zabiegów, które spowodowałyby jedynie nietrwałe i bolesne przedłużanie życia”. – To nie jest legalizacja prawa do samobójstwa, to jest usankcjonowanie prawa do godnego umierania – twierdzi Gowin. I dodaje: – Jest zasadnicza różnica między uporczywym podtrzymywaniem życia a prośbą, spełnianą lub nie, o skrócenie tego życia. Na razie nie wiadomo jeszcze, jaką dokładnie formę miałby przyjąć testament życia – czy byłaby to zwykła notatka noszona w portfelu, czy np. potwierdzony sądownie dokument, który zmniejszałby ryzyko ewentualnych nadużyć. W grę wchodziłby też elektroniczny rejestr osób deklarujących swą wolę. Prawnicy mają w tej sprawie szereg wątpliwości. – Co z osobami, którym religia nie pozwala np. na transfuzję krwi? Co z niedoszłymi samobójcami – czy ich pożegnalny list może być uznany za testament życia? Czy rodzice będą mogli podejmować decyzję w przypadku leczenia dzieci? Na te pytania trzeba odpowiedzieć. Lekarz nie może zastanawiać się, czy realizując wolę pacjenta, nie naraża się na zarzut zaniechania ratowania życia – mówił w „Polsce” prof. Andrzej Zoll.
Jaros?aw Gowin zapewnia jednak, że konkretne przepisy prawne będą tak sformułowane, żeby wykluczyć możliwość nadużyć. – Oczywiście istnieją sytuacje skrajne, w których np. wyznawcy jakiejś sekty mogą nie chcieć zgodzić się na np. transfuzję krwi. Albo inny przykład, gdy ktoś chory na chorobę zakaźną nie chce się poddać leczeniu – oczywiście prawo w takich sytuacjach będzie zmuszało do poddania się leczeniu, poddania się terapii – mówił Gowin w TVN 24. – Jest też druga strona medalu. W polskim prawie medycznym kwestia zgody pacjenta, np. zgody na badania, na eksperymenty jest określona w ten sposób, że pacjent tak naprawdę ma niewiele do powiedzenia. W zgodzie ze standardami konwencji bioetycznej będziemy postulowali zwiększenie zakresu prawa pacjenta do decydowania o sobie – dodał. Zapis o testamencie życia w przygotowywanej ustawie bioetycznej jest niezbędny w związku z koniecznością ratyfikowania przez Polskę Europejskiej Konwencji Bioetycznej, z czym zwlekamy już ponad 11 lat. Konwencja zaleca, by „brać pod uwagę wcześniej wyrażone życzenie pacjenta co do interwencji medycznej, jeżeli w chwili jej przeprowadzenia nie jest on w stanie wyrazić swojej woli”. Jednak według niektórych komentatorów, pomysł z testamentem życia to – jak uważa prof. Magdalena Środa – „chytry wybieg pana Gowina dla łatwiejszego przełknięcia bubla prawnego, jakim jest wysmażona przez niego krzywdząca kobiety i krzywdząca społeczeństwo ustawa bioetyczna dotycząca m.in. zapłodnienia in vitro”. Jej zdaniem, Polsce potrzebna jest pogłębiona debata na temat eutanazji, a więc możliwości dobrowolnego zakończenia swojego życia w chwili, gdy człowiek ma pełne przekonanie, że dręcząca go choroba jest śmiertelna i narazić go może wyłącznie na bolesną agonię. Zamiast takiej debaty, zdaniem prof. Środy, „w kościołach księża opowiadają o eutanazji niestworzone rzeczy, strasząc cywilizacją śmierci”. W samej Platformie Obywatelskiej nie brakuje opinii ostrożnych wobec projektu zespołu Gowina. Np. według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, człowieka

powinno się ratować zawsze,

nawet wbrew jego woli. Prawo i Sprawiedliwość przywołuje jako argument przeciwko testamentowi życia „wartości chrześcijańskie”, z ostateczną decyzją chce poczekać na projekt ustawy, ale wątpliwe jest, by partia braci Kaczyńskich zechciała ją ostatecznie poprzeć. Zwłaszcza że Kościół, z którym PiS ideologicznie idzie ramię w ramię, bardzo niechętnie odnosi się do ludzkiej woli, szczególnie gdy w grę wchodzi decydowanie o własnym życiu i śmierci. Lewica prawdopodobnie poprze testament życia. – Powiedzmy sobie szczerze: oczywiście, że to jest bierna eutanazja. Bierna eutanazja to zaprzestanie ratowania życia, kiedy nie ma już szans na życie odpowiedniej jakości – twierdzi Joanna Senyszyn. I dodaje: – Człowiek oczekuje od życia pewnej jakości. Dla jednego życie w pewnym stanie nie ma już wartości, a dla innego człowieka życie w takim samym stanie ma wartość, dlatego nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę.
Badania wskazują, że większość Polaków popiera takie stanowisko, jest zdecydowanie za eutanazją. Według sondażu OBOP z ubiegłego roku, aż 55% ankietowanych przyznało, że gdy człowiek cierpi na nieuleczalną chorobę i przy obecnym stanie wiedzy medycznej nie ma dla niego ratunku, powinno się wyrazić zgodę na eutanazję. Tylko 31% jest przeciwnych eutanazji w takim wypadku. 41% badanych twierdzi, że zgodziłoby się na eutanazję, w sytuacji kiedy człowiek jest nieprzytomny i sztucznie, uporczywie podtrzymywany jest przy życiu. 38% było przeciwnych eutanazji w takim wypadku. Według 50% ankietowanych, eutanazja nieuleczalnie chorych powinna być w Polsce dozwolona, 36% uważa, że nie. Liczby te pokazują, poza dość przytomnym spojrzeniem Polaków na te kwestie, że rząd Donalda Tuska z pewnością politycznie nie straci na forsowaniu projektu testamentu życia. Po ujawnieniu pomysłu komisji Gowina na różnych forach internetowych rozpętały się dyskusje, w których zwolennicy opisywali osobiste doświadczenia kontaktu z cierpieniem i nieuleczalną chorobą, a przeciwnicy na ogół deklamowali formułę, że „tylko Bóg ma prawo odebrać człowiekowi życie”. „Opiekują się pacjentami w hospicjum. Dziewięć na dziesięć osób

prosi Boga o śmierć.

Teraz, w tej minucie. Nie kiedyś, bo może będzie lepiej. Nie zrozumie tego ten, kto nigdy nie przebywał blisko z osobą ciężko chorą”, napisała internautka o pseudonimie „opiekunka” w serwisie Wirtualna Polska. Przyznaje, że podpisała już dokument podobny do testamentu życia. „Leczę się onkologicznie. Mam 61 lat. Chciałabym mieć możliwość wyboru. Boję się cierpienia i chciałabym umierać godnie. Nie chcę wegetować. Komu taki człowiek jest potrzebny i co ma udowodnić? Rodzimy się i wiadomo jest, że umrzemy”, napisała „morelka”. „Jestem za. Sama jestem chora na raka od pięciu lat i nikt nam nie powie, że jesteśmy wyleczeni, a rentę się nam zabiera po pięciu latach. Pozwólcie nam decydować, czy chcemy żyć” – to wpis kogoś o nicku „MISIA”. Bez względu na dalsze losy testamentu życia już sam fakt dotknięcia przez polityków trzymanego przez Kościół w ryzach tematu tabu budzi szacunek. To krok w dobrym kierunku. Oby tylko nie skończyło się na gadaniu albo kolejnej parlamentarnej burdzie.

Przemysław Szubartowicz


 
Login
Użytkownik

Hasło

Zarejestruj się w portalu Alternatywa.Com !
To nic nie kosztuje!

Polecamy
· Tygodnik NIE
· Więcej w dziale: Artykuły pozostałe
· Dodane przez Red.Nacz.


Najczęściej czytany artykuł w dziale Artykuły pozostałe:
Polska, znasz li ten kraj?


Ocena tej publikacji
Średnia ocena: 0
Głosów: 0

Twoja ocena:

Kiepsko
Normalnie
Dobrze
Bardzo dobrze
Wspaniale





Opcje

Drukuj  Drukuj

Poleć publikację  Poleć publikację

"Zaloguj się !" | Logowanie/Założenie konta | 0 Komentarze(y)
Próg
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Kopiowanie tekstów bez zgody ich autorów zabronione !
© 2000-2009 Alternatywa.Com
Portal oparty o PHP NUKE
Techniczne wsparcie portalu:
Kreska - strony internetowe
Algorytmy.pl
WypocznijSobie.pl - kwatery i domki letniskowe

Korzystanie z portalu oznacza akceptację zasad
określonych w regulaminie



Kontakt z administratorem portalu:
admin[at]alternatywa.com
Mój status w Skype